piątek, 31 marca 2017

Skomlenie w sprawie Ghost in the Shell (2017)

Nie podobał mi się nowy Ghost in the Shell. 

Tam, gdzie oryginał poruszał kwestie tożsamości człowieka w stechnicyzowanym świecie zdominowanym przez SI, oraz zagadnieniu tytułowego stężenia maszyny w człowieku, oraz człowieka w maszynie, tam nowy GitS serwuje łzawe wątki melodramatyczne i bardzo dużo akcji. Najgorzej, że czasem więcej inspiruje się kliszami z filmów, które powstały w USA na długo po premierze swojego pierwowzoru.


czwartek, 16 marca 2017

Nostalgia za Światami Zaginionymi leczona w Kong: Wyspa Czaszki (2017)


Nie jest żadną tajemnicą, że w ogóle nie trawię filmów o superbohaterach. Nie lubię i już. Jest jednak coś innego, do czego nigdy nie trzeba mnie namawiać, gdzie wiele złego na ekranie jestem w stanie znieść, a mimo to odczuwać satysfakcję. Filmy prezentujące dinozaury oraz inne gatunki dawno wymarłych, nigdy nieistniejących lub wielce zmutowane odpowiedniki istniejących zwierząt, oto czego mi trzeba. Wybrałem się więc na nowego King Konga. Niczego nie żałuję, chociaż było mniej bardzo dobrze, niż się spodziewałem. Nie byłbym w stanie rzec z przekonaniem, że wolę nowego Konga od tego poprzedniego, z 2005 roku. 

Oto garść luźnych uwag, jakie przyszły mi na myśl po seansie:  


Czym się różni jeden porządny człowiek od drugiego?